sobota, 7 grudnia 2013

Mikołajki!

Ostatnio dużo się działo, a nic wam nie opisałam. W ubiegły poniedziałek było X lecie naszego zespołu tanecznego do którego przygotowywaliśmy się od początku roku. Miałam przez to też kilka dodatkowych prób w soboty przez co weekend był krótszy. Musiałyśmy być dużo przed występami, więc nie było nas w ten dzień w szkole. Próby były długie i nudne. Nasze występy według mnie wyszły naprawę dobrze. Myślałam, że to wygląda dużo gorzej.
I jeszcze w tamtym tygodniu, w piątek był 6 grudnia czyli... MIKOŁAJKI! Ogólnie lubię to święto, lecz moi rodzice od jakiś 3 lat już się nie bawią się w to bo uważają, że już nikt w domu nie wierzy w świętego mikołaja. Zawsze jest problem co kupić każdemu pod choinkę. Ale wróćmy do piątku. W klasie ,,bawiliśmy,, się w mikołajki. Miałam kolegę który lubi piłkę nożną, więc kupiłam coś pod kontem tego. Z tego co wiem prezent mu się podoba. Chyba udało mi dochować tajemnicy i nie wie, że ja go miałam. Natomiast ja dostała od kolegi worek pełen słodyczy, kilka owoców, niebieski lakier wo paznokci i kalendarzyk. Lecz jak przyszłam do szkoły nie tylko to było dla mnie niespodzianką. Dostałam od mojej koleżanki również mały prezent. Dostałam od niej reniferka który śpiewa, świeczkę i słodycze. Ale oprócz tego co było dla niej kolejną niespodzianką mój starzy brat zabawił się w mikołaja. Dostałam od niego prezent, który jest mój i mojego taty dostaliśmy kwiatka, który je robaki którego chciałam.
Jeszcze raz wszystkim DZIĘKUJE! Niestety w przyszłym tygodniu testy. Nie chce ich pisać nie jestem gotowa psychicznie... Do następnego razu trzymajcie się cieplutko. PA!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz