piątek, 11 kwietnia 2014

Już niedługo! Coraz bliżej!

Już za około 10 dni są testy gimnazjalne. Kilka osób z was na pewno je piszę dlatego chciałabym się was zapytać, czy macie jakieś dobre sposoby, aby przypomnieć sobie wszystko z poprzednich 3 lat?
Ja postanowiłam trochę pościczyć i poczytać dlatego zakupiłam sobie kilka książek w których mam wszystko łądnie opisane i podumowane z 3 lat.W coniektórych z nich są również ćwiczenia które pomagają mi jeszcze jepiej się nauczyć. Mimo iż w szkole od początku roku mam fakultetu na których powtarzamy wszystko z nauczycielami dalej mam wraznie że nie jestem dobrze przygotowana. Sama myś o tych egzaminach mnie stresuje, bo od tego jak je napisze zależy do jakiej szkoły pójdę później. Na szczęście niedługo będzie po wszystkim. Teraz przez to że muszę się uczyć to cały czas mam ochotę coś zrobić gdzieś iść ale nie bo głos w głowie mówi mi że muszę się uczyć.
Tak a tego posta piszę bo mam za dużo czasu na naukę :D
A jaki jest wasz sposób na przypominanie?
Szczególnie historii to mi się przyda!
tak się uczę historii XD


wtorek, 8 kwietnia 2014

Nutka Marca!

Siemanko! Chciałabym wam bardzo podziękować z 1000 wyświetleń i 11 obserwatorów. Dużo to dla mnie znaczy i zachęca do dalszego działania. Małymi kroczkami do przodu kiedyś się uda.
Powoli się zastanawiam czy pisanie nutek co miesiąc ma sens ponieważ pojawiają się częściej niż normalne posty. Ale bez zbędnego gadania zapraszam was do czytania dalej!


Pierwszą piosenką jest Pitbull - Timber ft. Ke$ha. Kocham tą piosenką! Jest pełna energii i radości. Jak ją słyszę mam ochotę tańczyć, skakać i śpiewać! Nie raz jak wracałam do domu zmęczona i włączałam sobie tą piosenką nagle przychodziła do mnie energia, zaczynałam tańczyć i uśmiech pokazywał się na mojej twarzy. Tak, że bardzo wam ją polecam <3


Następna piosenka którą wam opiszę jest to OneRepublic - Something I Need. Jest to w sumie taka zwykła piosenka, ale przyjemna dla (mojego) ucha. Może dlatego, że lubię ten zespól. Teledysk tej piosenki oglądałam już z 13432234 razy i chyba nadal nie rozumiem o co tam chodzi. Ale nie ważne, posłuchajcie jej sobie.


No i ostatnia piosenka jaką wam polecam to piosenka U2 - Ordinary Love. Jest w niej coś magicznego, a jak wiecie po dawnych nutkach lubię takie. W sumie jest trochę podobnym stylu co poprzednia. Głos zespołu U2 dobrze mi się kojarzy z dzieciństwem, bo mój tato lubił i często ich słuchał. Co do teledysku to lubię takie rodzaje przedstawianie tekstu i często się zastanawiam jak oni to kręcą. 


Na dzisiaj koniec! Niestety blogger coś nie chce ze mną współpracować i działa mi na nerwach i chciałam poprawić stary post to coś strasznie nie chciał mnie słuchać!
Dziękuje wam jeszcze za 1000! Do następnego razu! Paa!

wtorek, 1 kwietnia 2014

Nie polecam czerwonego tła!


Hej! U mnie za oknem piękna wiosenna pogoda. Mam nadzieje ze u Was również. Mimo iż na dworze jest tak ładnie nie mam jak zrobić zdjęć na dworze z powodu braku fotografa. Sama nie chce chodzić po okolicy ze statywem, bo było by to dziwne i krępujące. Chciałam wam dzisiaj pokazać kilka wiosennych stylizacji, lecz kolejna przeszkoda stanęła mi na drodze. Jak robiłam zdjęcia w domu cały czas mi cos nie odpowiadało. Jak w sobotę zabrałam się za zdjęcia postanowiłam dla odmiany zrobić je na czerwonym tle. Szczerze wam tego nie polecam. Zazwyczaj jak robiłam w tym samym miejscu o mniej więcej tej samej porze zdjęcia wychodziły bardzo ładnie bez konieczności poprawiania, natomiast te maja słabe oświetlenie i na połowie zdjęć miałam czerwone oczy, co mi się nigdy przedtem nie zdarzało. Wiem nie jestem fotografem i się nie znam. To tylko moja amatorska opinia. Dlatego pokarze wam tylko zdjęcia w sukience, która nabyłam niedawno. Kupiłam ja na stronie vinted od pewnej dziewczyny. Kupując wiedziałam ze jest krótka, ale nie aż tak. Teraz się zastanawiam, co zrobić. Udawać, że ma w miarę odpowiednia długość czy podszyć jakiś materiał, aby była dłuższa. Zobaczymy.
.
W środę z klasa byłam w kinie pt. „Kamiennie na szaniec”, na którym zapewne cześć z was już była z klasa. Jest to film na podstawie książki o takim samym tytule. Jest on jak dla mnie miejscami bardzo brutalny, ale historia sama w sobie jest ciekawa i warta zobaczenia. Natomiast w tą niedzielę byłam z dziewczynami z grupy na turnieju tanecznym w Nowej Rudzie. Tańczyłyśmy jazz. Niestety nie udało nam się wygrać, ale chociaż było wesoło. Następnym razem wygramy! Teraz już szkolna codzienność, a testy coraz bliżej. Aaaaa! Do następnego razu!